niedziela, 27 maja 2012

rozdział 41, 42 i 43.


rozdział 41.

Weekend minął dość szybko. W ogóle ostatnie dni mijały bardzo szybko. Rany na ręce się goiły, ale jeszcze miałam ją zabandażowaną.

Zalogowałam się na facebooka.

- Dlaczego Justyna nic mi nie powiedziała o tym, że byłaś w szpitalu i, że masz pociętą ręke? - napisał Dawid.
- Na początku chciałam Ci napisać, że przepraszam za to, że byłam niemiła. No a jeżeli chodzi Ci o to co napisałeś to nie mam pojęcia, zapytaj Justyny. Nagle Ci się to wszystko przypomniało? Pewnie to przez tą latarnie co w nią uderzyłeś. Och, przepraszam, ale jest mi bardzo przykro z tego powodu. Mam nadzieję, że w mózgu coś Ci się wreście przestawiło. A i jeszcze raz przepraszam :) Cześć. Też Cię kocham -.-. - odpisałam

Zjechałam go trochę, ale też przeprosiłam, więc nic mu nie będzie. A to, że go kocham to  był żart.
Kochałam i kocham dalej jedną osobę - Justina - on był dla mnie najważniejszy.

Wylogowałam się z facebooka i zalogowałam na twittera.

- Jesteśmy w Kandzie. Przeglądałem Twojego facebooka. Bardzo ładne zdjęcia. Justin spotkał się z Ryanem i Chazem. Dziś mają spędzić ze sobą cały dzień. Pojutrze planujemy pojechać do studia nagraniowego, aby spotkać się z całą ekipą, która specjalnie dla Justina przyjedzie do studia w Toronto. Pojedziemy tam razem z Kennym i Carin. - napisał Scooter.
- Ładne zdjęcia? Haha, dzięki. Tak naprawdę nie jestem ładna. Cieszę się, że Justin spotka się z Ryanem i Chazem po tak długim czasie. To go podniesie na duchu. Uważajcie na niego w tym studiu i w czasie drogi do Toronto. A i jeszcze... Kiedy ogłosisz ten konkurs? - odpisałam.
- Konkurs ogłoszę w poniedziałek, czyli... jutro. O Mój Boże, to już jutro? Haha. Ale ten czas szybko leci. Jutro ogłoszę konkurs.- odpisał.
- Super. Odrazu mówię, że wezmę w nim udział.

Zastanawiałam się o czy może być ten konkurs. Napewno coś z Justinem. Tego byłam pewna na 1OO%.
Ale oprócz konkursu, Justina, Scootera... Nie gadałam z Justyną. Stwierdziłam, że skoro woli zadawać się z kimś innym to nie ma sprawy, tylko żeby później nie było, że czegoś chcę.


Jutro do szkoły. Zobzaczymy co się wydarzy. A no i jutro Scooter ogłasza konkurs. Nie mogę o nim zapomnieć.



rozdział 42.

Poszłam do szkoły jeszcze z bandażem na ręce. Ręka coraz bardziej swędziała, ale dawałam radę. Najważniejsze to silna wola.

Minęła 1, 2, 3 lekcja. Na długiej przerwie musiałam pójść do szatni, bo w kurtce zostawiłam pomadkę. Musiałam po nią iść gdyż pękały mi usta a, że była końcówka prawie lutego to robiło się cieplej.
W szatni spotkałam Dawida i jego ekipę.

- Cześć. Chodź tu do nas. - zawołał jeden.
- Nie... - szepnął Dawid.
- Już idę. O co chodzi? - podeszłam i stanęłam specjalnie obok Dawida.
- Chceiliśmy Cię poznać. Dawid dużo nam o Tobie opowiadał. - wtrącił się trzeci.
- Oo naprawdę? - zapytałam. - A co takiego wam powiedział?
- Może chodźmy stąd? - zapytał Dawid.
- Weź przestań. Chcę się dowiedzieć co im nagadałeś. - powiedziałam.
- Mówił, że lubisz Justina Bimbera. - powiedział jeden.
- Bimbera? Kto to jest? Nie znam gościa. - odpowiedziałam.
- No tego Biebera. - powiedział drugi.
- Aa Biebera. Znam, ale którego? - droczyłam się.
- No Justina. - powiedział.
- A no lubię i co z tego? - zapytałam.
- Nie, no spoko. - odpowiedział jak jeden tak i drugi u trzeci.

Dawid miał wyraźnie już dość tego wszystkiego.
- Haha, fajnie. - odpowiedziałam. - Sorry, ale muszę już iść. Cześć.


Podeszłam jeszcze do Dawida, dałam mu całusa w policek i powiedziałam :
- To dowód na to, że traktuje Cię jako przyjaciela i nikogo innego.

O dziwo był w szkole, po tym jak przywalił w latarnie, a nie wyglądało to fajnie.


No i 6 lekcja. Miałam wf, więc poprosiłam profesora, czy mogę iść do domu. Póścił mnie bez wachania.
Spieszyłam się do domu, bo Scooter miał ogłosić konkurs, na który czekałam.

____________________________________________________


Wparowałam do domu jak burza i odrazu zawołałam mamę, aby razem z nią obczaić o czym będzie konkurs.
Obie zasiadłyśmy przed laptopem.

- W konkursie mogą brać kraje całego świata! - napisał Scooter i podał link.
- Super! - odpowiedziałyśmy z mamą jednocześnie.
- To jak? Wchodzimy na tą stronę? - zapytałam.
- Ty jeszcze się pytasz? Jasne, że tak.

Byłam tak podekscytowana, że nie wiedziałam czy wejść czy nie. Mama mnie poganiała. Kliknełam na link.
Otworzyła mi się strona podobna do bieberfever.com i wyświetlił mi się duży napis : "Wygraj tydzień w Kanadzie z Justinem!"

- Mamo! Widzisz to co jaaaaaa? - zapytałam.
- On chyba sobie żartuję. - odpowiedziała. - Przecież to jest... CUDOWNE!
- Wiem. - miałam łzy w oczach.
- Wypełniaj formularz. - powiedziała mama.

Imię, nazwisko, wiek, data urodzenia, miejsce zamieszkania itd. Na końcu było aby wybrać kraj...

- To teraz kraj... - powiedziałam.
- No Polska, a co?
- No nic. Może damy inny? - zapytałam.
- Po co? Głupia, dawaj Polskę i tak wygrasz. - odpowiedziała mama.

No wygram. JASNE.

Zaznaczyłam więc Polskę. Tą Narnię. Jeszcze trzeba było podać adres swojego facebooka i twittera. Podałam.
Wypełnianie formularzu się powiodło. Zobaczymy co będzie dalej.



rozdział 43.

*moimi oczami*

- Napiszę do Scootera kiedy będą wyniki konkursu, bo z tego co wiem tam nic nie pisała. - powiedziałam do mamy.
- Dobry pomysł. - odpowiedziała.

Zabrałam się więc za pisanie wiadomości do Scootera :

- Scooter, bo jest taka sprawa. Ja wypełniłam ten formularz i w ogóle wszystko jest spoko, ale nic nie piszę kiedy będą wyniki konkursu, ani nic. Mógłbyś to napisać?

 Trochę ta wiadomość dziwnie brzmiała, ale doszła. Czekałyśmy z mamą, aż Scooter odpiszę.

- On może jeszcze śpi, bo w nocy dawał ten link z konkursem i w ogóle. - powiedziała mama.
- Być może jeszcze tak. Nie mam pojęcia. - opowiedziałam.

Nagle pojawiła się wiadomość od Scootera.

- Odpisał. - powiedziałam.
- Co napisał? - zapytała mama.
- Napisał, że... termin wysłania formularzy trwa do tygodnia od dziś... i jeszcze, że... po upłynięciu terminu zostanie wybrana jedna osoba, która spotka się z Justinem i zostanie ona poimformowana jak tylko się da np. telefonicznie lub mailowo. - odpowiedziałam.
- Nieźle to wykombinował. Sprytny. - odpowiedziała mama.
- Ciekawe co na to Justin.
- Pewnie się cieszy, że Cię spotka. - odpowiedziała.
- A skąd Ty jesteś taka pewna, że akurat to ja? - zapytałam.
- Kobieca intuicja.

Nie odpowiedziałam. Jednak wiedziałam, że z dnia nią dzień była coraz bliżej tego, aby go poznać. Myślałam nad tym co będą jutro robić w studiu nagraniowym.


*oczami Justina*

- Scooter! Dzięki Tobie znalazłem to czego chcę. Nigdy się nie poddam. Ona jest cudowna. Muszę ją koniecznie poznać. - powiedziałem do Scootera i schowałem zdjęcie do portfela mojem przyszłej księżniczki tak aby nie widział Scooter.
- Stary, to nie dziękuje mi tylko jej. - odpowiedział.
- Jutro jedziemy do studia. Bardzo się cieszę. Mogę zabrać Ryana i Chaza, prawda? - spytałem skromnie i zrobiłem słodkie oczka.
- Chyba żartujesz!?
- Scooter... Będą cicho... A jak nie to pojadą gdzieś z Kennym.
- Już raz byli...
- Teraz napewno będą. - przerwałem i dokończyłem.
- No dobra, ale tylko oni. Nikt więcej. - odpowiedział.
- Swaaaaaaaaaag! - odpowiedziałem i pojechałem wózkiem do swojego pokoju.

Myślałem o niej. Nie była w moim typie, ale nie to jest najważniejsze. Wiem o niej już prawie wszystko. Nie mogę się doczekać, gdy ją zobaczę. Ona będzie moją księżniczką na resztę mojego życia.

za ewentualne błędy bardzo przepraszam ;)



10 komentarzy:

  1. fajnie, fajnie ciekawe opowiadanie widac ze jestes true belieber ;p xDD zapraszam do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. SWAAAAAAAAAAAGGIE! nie mogę doczekać się następnego. ;-D @AuneBieber

    OdpowiedzUsuń
  3. kochammm cięęę kobieto! ale za bardzo nie rozumiem o chodzi w tym konkursie.. że co podaje o sobie informacje i on wybiera najlepszą tak?? :D ale i tak superrooowooo! <3 <3 <3 @OlaCalik

    OdpowiedzUsuń
  4. Aww... jego małą księżniczką <3 . piszaj dalej . księżniczko XD. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ooooo jego księżniczką:* jakie to słodkie<3333 pisz (szybciutko) dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. super rozdział . pewnie jeszcze wygra ten konkurs <3 uhuhuhuhu . <3 czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  7. coraj dłuższe notki, coraz więcej akcji. Pisz dalej.
    Nie mogę dodać do obserwowanych ale na komentarz możesz liczyć i mam nadzieje na rewanż http://cuzthisismydestiny.blog.onet.pl/
    ~~@TheBiebsSwag1

    OdpowiedzUsuń
  8. nie źle to w szatni rozegrałaś <3 swaaaag (BIEBS_MY_LOVE)

    OdpowiedzUsuń
  9. *__________* KOCHAM ! ale miałąm podniete jak to czytałam ! <3 pisz dalej ! XDD @_BieberJuli

    OdpowiedzUsuń
  10. Bożę, ale to jest cudne.!
    .iwaa

    OdpowiedzUsuń