sobota, 26 maja 2012

rozdział 40.



Weekend. Jestem ciekawa czy ktoś z tych dwóch osób (mam na myśli Justynę i Dawida) się odezwie. Byłam ciekawa czy Dawid do mnie napisze po tym jak się na niego wydarłam i czy po weekendzie zjawi się w szkole ze swoim limem na czole... Ale dla mnie najważniejszy był Justin i jego życie. Wierzyłam cały czas w to, że wkońcu wyjdzie ze szpitala.


Zalogowałam się na twittera :

- Justin wrócił!
- OMG JUSTIN! KOCHAM CIĘ!
- Wróciłeś!

Widziałam jak cały timeline był w podobnych wpisach. W trendic topic było między innymi o tym, że Justin wrócił i "aye beliebers".
To drugie bardziej zwróciło moją uwagę. Odrazu weszłam na twittera Justina.

- aye beliebers. nigdy was nie zawiodę. kocham was! - napisał Justin.

NAPISAŁ JUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUSTIN! Po prawie półtorej miesiąca on napisał coś na twitterze. Po prostu miałam ochotę go wyściskać.


Automatycznie napisałam do Scootera :

- Justin napisał. Nawet nie wiesz jak się cieszę. Mam nadzieję, że jest wszystko dobrze! Kocham Was.
- My też Cię kochamy! Właśnie lecimy do Kanady z Atlanty, bo tam właśnie Justin leżał w szpitalu. Wszystko jest dobrze. Nie było żadnych dziennikarzy, ani fanów. Justin bardzo się cieszy, ale z drugiej strony jest zmartwiony, bo jeździ na wóźku a nie tak miało być. Niedługo organizuję konkurs. Myślę, że weźmiesz w nim udział. Tym czasem jakbyś mogła podaj mi swojego facebooka. - odpisał Scooter.

Facebook? Na co mu mój facebook? Wysłałam mu adres i zapytałam o co chodzi.

Nie odpisał.

_____________________________________________


Justyna się nie odzywała. Nie musiała.

W telewizji było głośno o tym, że Justin jest już w Kanadzie i, że wyszedł ze szpitala.
Nikt nie pisał, nikt nie  dzwonił i tak stwierdziłam, że nie mam ochoty z nikim rozmawiać. A pozatym opowiedziałam mamie co się wydarzyło na twitterze i co Scooter napisał do mnie.

- Ja myślę, że Ty weźmiesz udział w tym konkursie, o którym pisał Scooter, prawda? - zapytała.
- A jak myślisz? - zapytałam.
- Że powinnaś! A jeżeli chodzi o tego facebooka to nie wiem co o tym myśleć, dziwne to. - odpowiedziała.

Dla mnie też było to dziwne. Nie wiedziałam co o tym wyśleć. Jeszcze ten konkurs... Zobaczymy.

mam totalny brak weny. nie wiem co pisać a to jest w tym wszystkim najgorsze. sorry za błędy!

6 komentarzy:

  1. nie przejmuj się, należy cieszyć się każdym nowym dniem. :D . czekam na nn. :D
    .iwaa

    OdpowiedzUsuń
  2. aaj tam nie nażekaj bo fajne XDD @_BIEBERJULI : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest dobrze, pisz dalej.

    ~~@TheBiebsSwag1

    OdpowiedzUsuń
  4. weź się zamknij nie gadaj o jakimś braku weny! zajebiście piszesz i ma być tak dalej! dawaj następny! <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń