niedziela, 13 maja 2012

rozdział 31.


Wstałyśmy -> zjadłyśmy śniadanie -> poranna toaleta -> wyszłyśmy na spacer -> wróciłyśmy -> wypiłyśmy herbatę i zaczęło się ściemniać.

Poszłyśmy do mojego pokoju.
- To opowiesz mi to wszystko? - zapytała Justyna.
- Tak.
Zaczełam opowiadać wszystko. Od samego początku do samego końca.
Popłakałam się znowu.
Opowiadałam to chyba przez godzinę.
- No, a co z tymi wiadomości od Scootera? - zapytała.
- Nie wierzysz? - zapytałam.
Nie odpowiedziała.
Gwałtownie wziełam laptopa i zalogowałam się na twittera. Pokazałam jej wszystkie wiadomości.
- I co? Teraz wierzysz? - zapytałam.
- Yyyyy...
- No....
- No trochę to dziwne, że on tylko do Ciebie pisze. - odpowiedziała.
- Cieszmy się, że nie pisze do żadniej psychofanki, która zaraz by wszystko rozgadała. - odpowiedziałam. - Tylko obiecaj, że nikomu nie będziesz tego rozpowiadać, bo jak ktoś się dowie to będzie koniec.
- Obiecuje i przysięgam na Justina. - odpowiedziała.
- Swaaaaaaaag!

Justyna była drugą osobą, której to powiedziałam.

- To co robimy? Idziemy spać czy może jakieś party? - zapytałam.
- Hmm... może pooglądamy jakiś film? - zaproponowała.
- To jaki? Wybieraj... dramat, komedia, horror...
- Może... Never Say Never? - przerwała.
- Jasne, że...
- Nie? - zapytała.
- Jasne, że TAK. Chyba żartujesz. Oglądamy. - odpowiedziałam.

Włożyłam więc płytkę do laptopa i zaczęłyśmy oglądać.

- KOCHAM GO! - wykrzyczałam.

Gdy się skończyło poszłyśmy spać.


1 komentarz:

  1. to jest bardzo dziwne dlaczego on pisze akurat d Ciebie. co będzie później? :*

    OdpowiedzUsuń