wtorek, 1 maja 2012

rozdział 23.

Pomimo tego, że ja również nic nie pisałam na twitterze to Scooter nic nie odpisał. No nic, trudno.

*po 10 minutach*

- PAULINA! CHODŹ TU SZYBKO!!! - krzyczała mama.
- Już idę. - w zasadzie to biegłam.
Scooter znów się wypowiedział. Była to dobra wiadomość :
- Justin wybudził się ze śpiączki.
- Dzięki Ci Boże. - powiedziałam.
Mama była bardzo zdziwiona. Nie wiedziała o co chodzi. Bardzo się cieszyłam, ale co dalej?

*pół godziny później*

- Powiedz mi co się stało z Justinem? - powiedziała mama, gdy weszła do mnie do pokoju, w którym słuchałam muzyki.
- Na pewno chcesz to wszystko wiedzieć? Przecież mówiłaś, że to nie ma sensu to rzekome martwienie się o Justina. - odpowiedziałam.
- Tak, jestem pewna, że chcę to wiedzieć. Przepraszam Cię za to, że tak o nim mówiła.
- Może dlatego tak mówisz, że teraz cały świat się o niego martwi i w ogóle? - zapytałam.
- Nie. Po prostu  również się o niego martwię a chcę wiedzieć o co dokładnie chodzi. - odpowiedziała.
- No dobrze. Więc...

Zaczęłam opowiadać jej wszystko od tamtego czasu gdy Selena z nim zerwała i o wiadomościach Scootera. Nawet je pokazałam. Opowiadałam aż do momentu, gdy zobaczyła, że Scooter się wypowiada na jego temat. Po chwili nie mogłam uwierzyć w to co widzę...

Pierwszy raz widziałam jak mama zaczyna płakać.
- Przepraszam. - powiedziała przez uśmiech.
- Nie musisz przepraszać. - odpowiedziałam.
I w tym momencie również i ja zaczęłam płakać.

Pomimo tego, że wcale go nie znałam to i tak wydawało mi się jakbym znała go przez całe życie.
To było okropne. Tak bardzo chciałam go poznać.

3 komentarze:

  1. AMAZING ~ czy jak to tak się pisze . ;p .Pisz dalej ! nuu XD Wciąga mnie to <333. SUPER.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne piszesz opowiadania!:) Pisz dalej .

    OdpowiedzUsuń
  3. taaa jakie to prawdziwe, ludzie się martwią dopiero w tedy kiedy mowa jest o tym w tv. :P

    OdpowiedzUsuń